Energetyka OZE

Putin lubi OZE, ale boi się o … robaki

Niejednokrotnie prezydent USA Donald Trump wyrażał swoje zaniepokojenie rozwojem energetyki wiatrowej pod względem szkodliwości dla środowiska. Podkreślał on wątpliwości co do wpływu funkcjonowania wiatraków na życie ptaków. Raz stwierdził nawet, że hałas wytwarzany przez wiatraki powoduje raka 😊 Do tych wątpliwości dołączył sam prezydent Rosji, Władimir Putin.

I to całkiem poważnie. Bo jak na przywódcę kraju, w którym OZE dopiero raczkuje, raczej unika wypowiedzi na temat rozwoju odnawialnych źródeł energii, jednak generalnie wypowiada się w sposób pozytywny. Tym razem zaskoczył i wyraził zaniepokojenie w związku z wpływem wiatraków na robaki (tak, to nie żart). Podczas branżowej konferencji stwierdził, że instalacje wiatrowe powodują wstrząsy, na skutek której z ziemi wydostają się robaki. Martwi się on także o ptaki. – Ile ptaków umiera? – pyta retorycznie (lub nie), ale całkiem poważnie Putin.

Rosja obecnie rozwija OZE, ale branża właściwie dopiero raczkuje. Do 2024 roku w tym kraju planowane jest zainstalowanie 5,4 GW mocy „odnawialnych”, z czego 3,4 GW będzie stanowiła energetyka wiatrowa. Rosji zależy przede wszystkim na rozwoju własnej technologii, na której będzie można także zarobić. Rosyjska branża wiatrowa współpracuje także już zagranicznymi graczami na rynku energetyki wiatrowej. Wśród nich jest duński Vestas, fińskie Fortum czy włoski deweloper Enel.

Źródło: rechargenews.com

Przeczytaj także...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.